Mała zmiana , osobiście wydaje mi się , że na lepsze.
Strasznie gorąco , nie daje rady wyleżeć na słońcu ani minutki , a tak bardzo zależało mi na tym aby przybrać rumieńców .. Dni lecą wolno , wieczory strasznie szybko. Podejrzewam , że jak wrócę do Polski dni będą leciały jeszcze szybciej , a noce będą niezauważalne. Ale , pierwsze 2/3 miesiące szkoły miną równie szybko , aby zacząć jak najlepiej z jak najlepszym podejściem i będzie okej .
Wyczuwam wyjazd nad Piękne Morze Północne na malutki odpoczynek .

